Naprawa, czy wymiana piecyka gazowego junkersa?

Piecyk gazowy junkersMyśląc o remoncie łazienki i związanymi z tym kosztami początkowo nie brałam pod uwagę wymiany starego wysłużonego piecyka gazowego - junkersa. Na szczęście trafiłam na glazurnika, który uświadomił mi jak wielkim błędem będzie pozostawienie starego piecyka gazowego, tym bardziej, że starałam się o pozwolenie na przebudowę instalacji gazowej.

Co spowodowało, że porwałam się na taki krok jak wymiana przewodów gazowych, otóż mój stary piecyk choć działał be zarzutu był zamontowany w beznadziejnym miejscu, na ścianie nad umywalką, nie bezpośrednio nad nią, ale nie mogłam zamontować szerszego lustra niż 35 cm.

Przemęczyłam się z łazienką w stylu lat 60-tych dobre parę lat, ale nadszedł czas by pozbyć się kafelków, wanny i umywalki, które kupowała jeszcze moja babcia. Remont łazienki był odkładany na potem przez wiele lat, ponieważ to pomieszczenie wymagało gruntownej reorganizacji. Wszystko zdawało się być nie na miejscu. I jeszcze ta ogromna brzydka wanna, do której nie było swobodnego dostępu z żadnej strony.

Przeniesienie Junkersa

Kolejną trudnością było przeniesienie mojego junkersa, który z jakiegoś powodu został zamontowany w centralnym punkcie łazienki. Cały nasz blok był aranżowany prawdopodobnie przez tego samego pseudo architekta, więc wiedziałam od zaprzyjaźnionych sąsiadów jak długo trzeba czekać na pozwolenie przebudowy instalacji gazowej - http://pogotowie-gazowe24.pl

Zaczęłam od złożenia wniosku o przeniesienie piecyka, zostałam poinformowana o konieczności wymiany wszystkich przewodów gazowych na nowe. Ponieważ mój wysłużony junkers był niezawodny przez lata, nawet przez myśl mi nie przeszło by go zamienić na nowy.

Dopiero wspomniany wcześniej glazurnik podsunął mi pomysł zabudowy piecyka, ale też słusznie zauważył, że nowsze modele są przystosowane do zabudowy. Dowiedziałam się wówczas, że nie wszystkie piecyki gazowe można ukryć w szafce, czy we wnęce w ścianie.

Zakup nowego Junkersa

Na początku ręce mi opadły, bo zakup nowego piecyka gazowego wiązał się z kolejnymi kosztami, jednak po kilku dniach namysłu uznałam, że skoro dotychczasowy junkers działał bez zarzutu przez kilkadziesiąt lat, to będzie to inwestycja długoterminowa.

Uznałam, że remont łazienki jest na tyle kosztowny, że szkoda by było psuć całości gdyby piecyk się zepsuł i trzeba by było go wymienić. Na początku zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu super ofert, by choć trochę zaoszczędzić na tym nieplanowanym wydatku. Pewnej soboty wybrałam się również na wycieczkę po sklepach z takim sprzętem. Byłam już właściwie zdecydowana na piecyk, którego cena była naprawdę atrakcyjna, jednak po powrocie do domu sprawdziłam opinie na temat tego i innych piecyków. Okazało się, że wybrany przeze mnie piecyk jest bardzo awaryjny, dodatkowo importer sprawia jakieś trudności przy reklamacjach. Wówczas na spokojnie jeszcze raz zastanowiłam się i doszłam do wniosku, że na takim sprzęcie nie warto oszczędzać w końcu chodzi bezpieczeństwo mojej rodziny.

W bardzo napiętym budżecie wygospodarowałam fundusze na porządny piecyk gazowy. Tym razem postawiłam na sprawdzony produkt i firmę z tradycjami zdecydowałam się na zakup i montaż piecyka Junkers.