Płytki Marazzi - w rozwoju siła

Płytki MarazziMarazzi jest silną, włoską marką, która wyrosła nie tylko na bazie doskonałej jakości. Jest to bowiem producent, który wyróżnia się innowacyjnością, a także odwagą do testowania i wykorzystywania technologii i rozwiązań nieznanych wcześniej. Ta brawura i pasja do eksperymentowania sprawiły, że zarówno sama firma, jak i płytki Marazzi to nie tylko tradycyjne, popularne rozwiązania, ale także szereg propozycji niesztampowych, które zaspokajają gusta tych, którzy nie boją się intrygujących i magnetycznych rozwiązań.

Płytki Marazzi - brawura, która tworzy historię ceramiki

Właśnie to zamiłowanie do eksperymentów stworzyło popularne od ponad pół wieku płytki Marazzi. Triennale o czterech zaokrąglonych bokach. To właśnie on wymyślił także nowatorski proces produkcji "monocottura", który w latach 70-tych minionego stulecia stał się najbardziej rozpowszechnioną metodą wytwarzania ceramiki na całym świecie.

Odwaga i dążenie do doskonałości sprawiły, że włoska firma, jako pierwsza zaproponowała wielkoformatowe płytki Marazzi 60x60 cm, co zapoczątkowało przełom w branży i wprowadziło aranżację wnętrz na zupełnie nowe tory. Teraz płytki Marazzi sięgają rozmiarów 120x120 cm, mają rektyfikowane krawędzie, satynową, matową lub połyskującą powierzchnię. Pozwalają urządzić wielkie przestrzenie, w których liczy się precyzja wykonania i dbałość o najdrobniejsze detale.

Płytki Marazzi - trójwymiarowa wariacja

Ten włoski producent dekady temu rozpoczął prace nad ceramiką przestrzenną, która teraz, po 40 latach wizjonerskiego przedsięwzięcia Marazzi, zdobywa popularność w aranżacji wnętrz na całym świecie.

Projektanci od lat zachwycają się płytkami metalizowanymi, imitacją betonu, czy drewna. Do nich także Marazzi podchodzi z duszą artysty, wydobywając z surowego kamienia, czy stali dekoracyjną formę. Wprowadza je również w formie płytek przestrzennych.

Nic dziwnego zatem, że fani z niecierpliwością i ciekawością czekają na kolejne nowatorskie płytki Marazzi od włoskiego giganta, którego wyobraźnia nie zna granic.

Komentarze