Tego nie wiesz - ciekawe historie z życia mebli

Tego nie wiesz - historia mebliMeble nie są tylko przedmiotami codziennego użytku, obok których przechodzimy beznamiętnie, nie zastanawiając się, jak wiele ciekawostek kryją w swojej historii. Ich wartość docenił nawet sam Al Capone, podając się oficjalnie za sprzedawcę szaf, stołów, krzeseł i kompletów wypoczynkowych. W rezultacie został skazany na karę więzienia nie za popełnione przestępstwa, które w tamtych czasach były tajemnicą Poliszynela, lecz za malwersacje podatkowe dokonane podczas nieistniejących transakcji kupna i sprzedaży mebli.

Zamiłowanie do pięknych przedmiotów wyposażenia wnętrz od wieków wykazywali możni tego świata, którzy kolekcjonowali ręcznie robione komody, czy znajdowali miejsce w swoich posiadłościach dla kolejnego łoża tapicerowanego wzorzystym gobelinem. I chociaż dziś meble są przede wszystkim praktyczną częścią aranżacji, warto także pamiętać o tym, że to właśnie one w dużej mierze budują klimat każdego pomieszczenia. Jeśli chcecie dowiedzieć się, czym mogą Was zaskoczyć, zapraszamy do lektury.

Meble ... nie tylko drewniane

O tym, że meble towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów przekonują źródła historyczne. Naukowcy zgodnie twierdzą, że rozwój sztuki meblarskiej zależał głównie od tego, w jakich warunkach żyli ówcześni ludzie. Najwięcej mebli gromadziły plemiona bytujące w zamkniętej przestrzeni - jaskini czy prymitywnym domu. Z kolei osadnicy żyjący w ciepłym klimacie większość czasu spędzali pod gołym niebem, co powodowało, że nie potrzebowali stołów, skrzyń czy łóżek. Najstarsze znalezione pozostałości po meblach odkryto w Egipcie w grobowcach faraonów. Na taki luksus mogli pozwolić sobie bowiem najbardziej zamożni przedstawiciele społeczeństwa. Królewskie meble były wykonywane wówczas z kamienia lub kości słoniowej. Po śmierci właściciela razem z nim trafiały do grobowca. Ludność wierzyła, że zapewnią one władcy komfort w życiu pozagrobowym.

Kamień był także podstawowym materiałem do produkcji mebli w antycznej Grecji. Do V wieku przed naszą erą wykonywane były z niego stoły, krzesła, a nawet łóżka. Dopiero później w rzemieślnictwie meblarskim pojawiło się drewno, które do dziś pozostaje najdoskonalszym i zarazem najbardziej praktycznym surowcem w wyposażeniu wnętrz. Początkowo wybierano elementy, które odpowiadały kształtem wytwarzanym przedmiotom lub ich częściom. Wraz z rozwojem technik obróbki drewna, branża meblarska przeżyła ogromny rozkwit, zaś sprzęty stały się bardziej dostępne. Rozwinęły się także rozmaite metody ich zdobienia, wyznaczające style aranżacyjne charakteryzujące konkretne epoki.

O łóżku, czyli jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz…

Jednym z najpopularniejszych elementów wykończenia, bez którego trudno wyobrazić sobie współczesne wnętrza jest łóżko przybierające dziś rozmaite formy - od wielkiego łoża po niewielką, rozkładaną wersalkę, czy oryginalną sofę. Nic więc dziwnego, że wiąże się z nim szereg ciekawych historii. We Francji wydano nawet książkę pt. "Le lit" poświęconą w całości dywagacjom na temat ewolucji łóżka. A czy wiecie, że w Ontario w Stanach Zjednoczonych kanapa doczekała się nawet swojego pomnika wykonanego z betonu? Jakkolwiek wygląda on imponująco, jesteśmy przekonani, że nikt z Was nie chciałby spędzić na nim ani jednej nocy. Łóżko we współczesnej postaci pojawiło się w Europie dopiero około XVII wieku. Wcześniej ludzie spali na drewnianych ławach lub skrzyniach. Na zachodzie kontynentu można było zaś spotkać wysokie łóżka, na które wchodzono po drabinach. Pamiętajcie jednak, że pierwsze łóżka były wyjątkowo twarde. Materace są przecież wynalazkiem, który pojawił się dużo później. Początkowo wypełniano je końskim włosiem lub wodorostami. Z kolei pościel z pierza uważana była za towar ekskluzywny, dostępny tylko dla najbogatszych przedstawicieli społeczeństwa. Przyczyną była bardzo kosztowna technologia obróbki pierza, którą zajmowali się wyłącznie wykwalifikowani specjaliści.

W epoce klasycyzmu z kolei pojawiły się pierwsze meble tapicerowane. Początkowo były one powlekane skórą zwierząt, a następnie dostępnymi materiałami przywożonym najczęściej z egzotycznych krajów. Warto przy tym pamiętać, że wielkim miłośnikiem łóżek był król Ludwik IV. Władca posiadał w swojej kolekcji 413 sztuk mebli. Nietrudno więc policzyć, że gdyby chciał przespać się na nich wszystkich, musiałby poświęcić na to rok, miesiąc i 18 nocy! Gromadzenie łóżek posiada jednak logiczne uzasadnienie. Źródła historyczne dowodzą bowiem, że w XVI i XVII wieku francuscy monarchowie przyjmowali gości oraz interesantów nie na salonach, lecz w sypialniach - leżąc we własnych łóżkach. Rozwój rzemieślnictwa spowodował, że dziś możemy cieszyć się różnorodnymi formami łóżek. Jednym z najciekawszych jest lewitujące łoże zaprojektowane przez Janjaapa Ruijssenaarsa. Wsparte u wezgłowia na bardzo silnych magnesach jest w stanie udźwignąć ciężar sięgający blisko tony. Osoby, które miały możliwość przetestowania wynalazku zgodnie twierdzą, że można poczuć się na nim, jak w obłokach.

Komoda i jej niezwykła historia

Drugim elementem aranżacji, który gości do dziś w naszych domach są komody. Lekkie, funkcjonalne i zaskakujące różnorodnością form, świetnie wpisują się w najnowsze trendy. Zyskują też aprobatę miłośników wnętrz retro, zakochanych w antykach i meblach z duszą. Zanim jednak pojawiły się w naszych domach, ludzie przechowywali zwykle rzeczy w ogromnych skrzyniach wykonanych najczęściej z drewna. Pierwsza komoda została zaprojektowana przez znakomitego designera z Południowej Karoliny - Thomasa Elfe’a i dostosowana była do potrzeb mieszkańców Charlestone. Konieczność migracji uzależniona od pory roku sprawiała, że współcześni ludzie bardzo często zmieniali miejsce zamieszkania. Przenoszenie ogromnych skrzyń i ciężkich szaf z domów "zimowych" do letniskowych było dość kłopotliwe. Z tego względu projektant połączył kilka niewielkich skrzynek tworząc z nich unikatowy i wyjątkowo praktyczny mebel. Przewóz kilku niewielkich komód był o wiele wygodniejszy.

Komoda na stałe wpisała się także w historię mebli za sprawą księcia Beaufort, Henry’ego Somerseta. To właśnie na jego polecenie została skonstruowana tzw. Badminton Cabinet. Komoda została wykonana z drewna hebanowego w 1726 roku. Przy jej tworzeniu pracowało przez 12 lat blisko 30 rzemieślników dowodzonych przez wybitnego designera Thomasa Chippendale’a. Mebel posiada liczne złocenia oraz inkrustacje z kamieni szlachetnych. Jego wartość szacuje się na blisko 40 milionów euro. Obecnie można podziwiać go w wiedeńskim pałacu Lichtenstein. Zgodzicie się, że najbliższa komodzie jest szafa? Ta jednak posiada zupełnie odmienne pochodzenie. Historycy przekonują bowiem, że protoplastą szafy były sejfy, w których ludzie ukrywali kosztowności. Niewielkie skrzynki na drobiazgi wraz z upływem czasu osiągały coraz większe rozmiary, aż w końcu mogły pomieścić cały dobytek swoich właścicieli.

Stół, fotele, krzesła

Towarem deficytowym jeszcze kilka wieków temu był także stół. Do XVIII stulecia ludzie spożywali posiłki przy ławach, które służyły im także do przyrządzania dań oraz do spania. Stół we współczesnej postaci był rzadkością i można go było spotkać jedynie w domostwach możnych tego świata. Upowszechnił się dopiero na początku XIX wieku, kiedy wzrosła dostępność materiałów stolarskich oraz wynaleziono nowoczesne technologie obróbki drewna. W tym czasie do użytku weszły również krzesła, które zaczęły być spotykane nie tylko w domach, ale także w instytucjach państwowych. Do tego czasu ludzie siadali na ławach wykutych w kamieniu lub wykonanych z drewna. Często także przyjmowali podczas spotkań i biesiad pozycję kucającą lub leżącą.

W XX wieku Thomas Edison postanowił na chwilę cofnąć się w czasie i zaproponował… betonowe fotele, które w kwestii wygody przypominały kamienne siedziska, z których korzystali starożytni ludzie. Swój pomysł uzasadnił praktycznością oraz niewielkimi kosztami produkcji. Niestety jego argumenty nie zachęciły konsumentów, a idea spaliła na panewce.

A czy wiecie co jest protoplastą współczesnego krzesła? Brawo dla tych, którzy pomyśleli o królewskim tronie. Najstarsze zachowane elementy tronu władcy pochodzą sprzed 2000 lat przed naszą erą i związane są z kulturą minojską. Tron był zazwyczaj wysoki i gwarantował monarchom świetny widok na wszystkich zgromadzonych w komnacie.

Skoro mowa o wysokim poprzedniku krzesła, wspomnijmy o współczesnych hokerach. Okazuje się bowiem, że krzesła barowe, które coraz częściej stanowią wyposażenie nowoczesnej kuchni, pochodzą z Dzikiego Zachodu. To również tam narodziła się wysoka lada barowa, której zadaniem było chronienie barmana przed kulami z pistoletów, które często świstały nad głowami zgromadzonych gości. Jej uzupełnieniem były ówczesne hokery, dzięki którym odwiedzający mogli bez problemu przyjrzeć się trunkom dostępnym w lokalu, odstawić szklankę, czy zwyczajnie porozmawiać z barmanem.

Ocena: 5.0

Komentarze